Jest kilka rzeczy, których nie lubię kupować i właśnie czapka znajduje się na tej liście. Mimo ogromnego wyboru wzorów i kolorów, dla mnie znalezienie tej idealnej graniczy z cudem ( może mam nieforemną głowę ?). Albo są za obcisłe albo za duże.
Zrezygnować z czapki nie mogę, im jestem starsza tym bardziej cenie sobie "ubieranie na cebulkę". Czasy gdy zdejmowałam czapkę zaraz za rogiem swojej ulicy dawno już minęły. Swoją drogą to ciekawe zjawisko, jak brak czapki wpływał na to, że czuliśmy się 'dorośli'.
Znalazłam kilka typów, które mi się podobają ale już teraz czuję, że w praktyce połowa nie będzie pasować;]
Zdecydowaną faworytką jest czapka nr 1, chociaż muszę przyznać, że na początku myślałam o czymś bardziej uniwersalnym. Nr 6 też jest niczego sobie, byłaby idealna dla... blondynki, którą nie jestem :].
Lata praktyki w poszukiwaniu idealnej czapki zrobiły swoje, dlatego wiem już jakich fasonów nie opłaca się przymierzać (przynajmniej zaoszczędzę czas). Mam tylko nadzieję, że przed nadejściem zimy zdążę się na coś zdecydować :).
![]() |
| 1,3 Reserved, 2,4,6 House, 5,7 Cropp |
Zdecydowaną faworytką jest czapka nr 1, chociaż muszę przyznać, że na początku myślałam o czymś bardziej uniwersalnym. Nr 6 też jest niczego sobie, byłaby idealna dla... blondynki, którą nie jestem :].
Lata praktyki w poszukiwaniu idealnej czapki zrobiły swoje, dlatego wiem już jakich fasonów nie opłaca się przymierzać (przynajmniej zaoszczędzę czas). Mam tylko nadzieję, że przed nadejściem zimy zdążę się na coś zdecydować :).

0 komentarze:
Prześlij komentarz